wtorek, 24 stycznia 2017

Koralikowe pierścionki

Nadrabiamy styczeń. Aż wstyd bym zamieściła tylko jeden post.
Dzisiaj przedstawiam wam moje nowe dzieła. Kolejna metoda, której się dopiero nauczyłam, tzw. ścieg peyote, który okazuje się być prostym. 
Przy jego udziale można stworzyć cudowne prace, wszystko zależy od naszej wyobraźni.
Na początek praca bardzo prosta, niebieski pierścionek z białym paskiem.


Zrobiłam dwa takie same, jeden miał być podarkiem dla kogoś bliskiego.
Postanowiłam jednak do jednego doczepić piękny fasetowany koralik.


Nie wiem czy jest ładniej, sami oceńcie.
Ja nie mogłam się zdecydować, więc poddaje je waszej opinii.

Po południu postanowiłam zrobić jeszcze jeden, tym razem w kolorze złota. Nistety koraliki, których użyłam nie były równe. Starałam się wybierać podobnej wielkości i myślę, że różnicy bardzo nie widać.


Podobają wam się?

2 komentarze:

  1. Śliczne pierścionki :) Kiedyś miałam takie koralikowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z koralikiem bardziej mi się podoba, chociaż bez też nie wyglądało źle. :D Złoty jest śliczny. :D

    OdpowiedzUsuń