czwartek, 26 stycznia 2017

Romantycznie i słodko

Grzebyk do włosów z ozdobą wykonaną pracochłonną techniką sutasz oraz oplatania koralikami.


Wykonany z trzech, różnej wielkości kremowych kaboszonów, które oplotłam koralikami Toho 11/o i 15/o.


Całość została wykończona sznurkami sutasz w pasujących kolorach.


Grzebyk dostępny jest w dwóch kolorach: czarnym bądź białym przeźroczystym.



Gościnna Projektantka Szuflady w styczniu zaproponowała temat wyzwania
"Romantycznie i słodko".
Postanowiłam zgłosić swoją pracę.
Szmaragdowo - patynowy kolor (do końca nie mogę zdecydować co to za kolor) nawiazuje do słodkich cukierków. A wyobrażenie grzebyka we włosach na randce nawiązuje do romantyczności. 
Uważam, że romantyzm nie zawsze musi łączyć się z soczystą czerwienią czyczy różem, podobnie jak słodkość.
Ależ mam bujną wyobraźnię :-)

Poniżej banerek i link do zabawy.
Trzymajcie kciuki!

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/01/styczniowe-wyzwanie-goscinnej.html?m=1

Sutasz w szarościach

Dzisiaj kolejna sutaszowa bransoletka.
Tym razem zrobiona z myślą o zabawie u Danusi,
tzw. "Diabelskie szarości" w styczniu.


Do różnych odcieni szarości dodałam srebro i przełamującą czerwień.
Prócz sznurków sutasz użyłam koralików Toho w różnych rozmiarach
oraz ceramiczne i szklane koraliki.

Klikając na poniższy baner
przeniesiecie się na bloga Danusi i jej cykliczne kolorki.

środa, 25 stycznia 2017

Cieniowany wisior sutasz

Cieniowany wisior sutasz w kilku kolorach, 
poczynając od bieli po czerń.
Wisior jest duży.


Sznurki sutasz połączyłam koralikami Toho w rozmiarach 11/0 i 8/0.
Od spodu podszyłam go ekoskórką.

Wisior zgłaszam na wyzwanie Szuflady.
Styczniowym tematem była muzyka.
Kształt mojej pracy nawiązuje do płyt CD bądź DVD.

Wyzwanie znajduje się pod adresem:
 http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2017/01/wyzwanie-styczniowe.html?m=1


Trzymajcie kciuki :-)


wtorek, 24 stycznia 2017

Koralikowe pierścionki

Nadrabiamy styczeń. Aż wstyd bym zamieściła tylko jeden post.
Dzisiaj przedstawiam wam moje nowe dzieła. Kolejna metoda, której się dopiero nauczyłam, tzw. ścieg peyote, który okazuje się być prostym. 
Przy jego udziale można stworzyć cudowne prace, wszystko zależy od naszej wyobraźni.
Na początek praca bardzo prosta, niebieski pierścionek z białym paskiem.


Zrobiłam dwa takie same, jeden miał być podarkiem dla kogoś bliskiego.
Postanowiłam jednak do jednego doczepić piękny fasetowany koralik.


Nie wiem czy jest ładniej, sami oceńcie.
Ja nie mogłam się zdecydować, więc poddaje je waszej opinii.

Po południu postanowiłam zrobić jeszcze jeden, tym razem w kolorze złota. Nistety koraliki, których użyłam nie były równe. Starałam się wybierać podobnej wielkości i myślę, że różnicy bardzo nie widać.


Podobają wam się?

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Agat w koralikach

Duży plaster agatu zakupiony na straganie w zatłoczonej uliczce w Jastarni. Pamiątka z wakacji, która bardzo mi się spodobała. Wśród wielości oferowanych kamieni szukałam takiego, który będę mogła otulić koralikami.


Tej metody chciałam nauczyć się od dawna. Do tego kamienia podchodziłam wiele razy, jednak supły na nitce skutecznie mnie zniechęcały. Kamień więc wylądował głęboko wśród moich zbiorów.

Dzisiaj dumnie prezentuje moje pierwsze noworoczne postanowienie.
 "Ogarnąć kamień agatu" cel nr 1.

Sukces! Nauczyłam się i myślę, że z niezłym efektem.


Plaster agatu opleciony koralikami Toho w rozmiarze 11/o i 15/o na sutaszowym sznurku.


Wisior ma wielkość ponad 10 cm. Od spodu podszyty sztuczną skóra.

Wisior podarowałam mojej Babci z okazji Jej święta.
Ona uwielbia wszelkiego rodzaju korale, wisiory, bransoletki.
A gdy w grę wchodzą kamienie naturalne to tym bardziej.
Ktoś mógłby zapytać: a co z twoją pamiątką?
Uśmiech babci rekompensuje wszystko a ja wrócę do Jastarni po kolejne pamiątki.

Przy okazji zglaszam swoją pracę do konkursu "Dziękuję Ci Babciu i Dziadku", który znajdziecie pod adresem http://www.kwiatdolnoslaski.pl/2017/01/wyzwanie-styczniowe-dziekuje-babciui-i.html?m=1
Poniżej wklejam też banerek, a wy trzymajcie kciuki :-)