niedziela, 3 maja 2015

Kumihimo cz. II - sznur koralikowy

Dziś kolejna część kumihimo i nieudanych sznurów szydełkowo - koralikowych.
W pierwszej części starałam się pokazać wam jak krok po kroku wykonać plecioną bransoletkę.
W tej chce podzielić się z wami jak zrobić bransoletkę na wzór wspomnianej wyżej.
Nic trudnego jeśli opanujemy podstawowy splot w kumihimo.



Gotowi? Zaczynamy!

Co potrzebujemy:
- dysk kumihimo,
- koraliki (w przykładzie użyłam perełek wielkości 3 mm, zazwyczaj jednak robię z koralików Toho różnych rozmiarów),
- kordonek, linka, sznurki itp. ich długość zależna jest od tego jak długi chcemy mieć wyrób. Na bransoletkę 16 cm mi wystarczyło ok. 80 cm kordonka,
- końcówki do wklejenia,
- klej - ja używam UHU
- i najważniejsze - igła do nawlekania koralików (zapewniam,ze jest szybciej),
- nożyczki,
- dobry humor!

Moja bransoletka jest z 8 kordonków długości każdy ok 80 cm.
Na każdy nawlekłam 45 koralików.

Początkowo postępujemy jak przy bransoletce bez koralików. Końce zawiązujemy w supełek, przekładamy przez środek dysku itd. (patrz Kumihimo cz. I)
Gdy zapleciemy ok 8 - 10 mm zaczynamy pracę z koralikami (potrzebujemy tyle na zaczep/ozdobną końcówkę).
Jest tu jedna istotna zasada! Nadal pracujemy tak jak poprzednio, dodając tylko po 1 koraliku. Powinien znaleźć się poniżej przecinającej/poziomej nitce.
Myślę, że zdjęcia lepiej to zobrazują.
Starałam się tak to sfotografować byście zrozumieli.

Krok 1 - nitka została zabrana z pkt. 30 i zaczepię ją po przeciwnej stronie 


Krok 2 - tu już koralik znajduje się pod poziomą nitką (przecinającą się)


Krok 3 - naciągamy nitkę zwracając uwagę na to by koralik został na swoim miejscu ("nie wyskoczył" nad poziomą nitkę)

Postępujemy tak z każdą następną nitką aż do pożądanej długości bransoletki.




Powodzenia

piątek, 1 maja 2015

Kumihimo dla początkujących, cz. I. Krok po kroku tutorial

Wiele razy próbowałam zrobić prawdziwy sznur szydełkowo-koralikowy. Nakupowałam sobie potrzebnych materiałów, czyli szydełek, kordonków i zaczęłam. Potem znów zaczęłam i znów. Wszystko bezskutecznie. O ile samo szydełkowanie nie należało do najgorszych o tyle dołożenie do tego koralików burzyło całą moją pracę. Postanowiłam poradzić sobie inaczej. Kombinowałam i kombinowałam aż natrafiłam na kumihimo. Samo wyplatanie bransoletek ze sznurków początkowo mnie nie zachwyciło ale po dodaniu koralików całość wydawała mi się być zachwycająca. Znalazłam alternatywę dla sznurów szydełkowych z dodatkiem koralików. 
Jeśli i wy, podobnie jak ja należycie do grupy "szydełko mnie nie lubi, nie umiem się z nim zaprzyjaźnić, nic mi nie wychodzi" zachęcam Was do wykonania bransoletki kumihimo.

Kumihimo, czyli japońska sztuka wyplatania staje się coraz bardziej popularna. 
Postanowiłam podzielić się z wami tym co robię i napisać krótką instrukcję wyplatania bransoletek. 

Zanim jednak zaczniecie cokolwiek robić podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi początkujących. 

Porady:
Na początku nie chciałam wydawać pieniędzy na dysk kumihimo i postanowiłam zrobić go sobie sama. Można go wykonać z tektury lub np. z papierowego talerzyka. Wzór przeniosłam na tekturę i go wycięłam. Jeśli chcecie zrobić go samemu może być z tego wzoru (czarne koło w środku oznacza, że musimy je wyciąć)


Zanim jednak zabierzecie się za tworzenie własnego dysku przeczytajcie tekst poniżej. 

Gdy z czasem postanowiłam kupić sobie dysk kumihimo z prawdziwego zdarzenia od razu zauważyłam różnicę. Mój własnoręcznie wykonany dysk wylądował w koszu na śmieci. Wszystkim rozpoczynającym wyplatanie bransoletek polecam kupić gotowy dysk wykonany z pianki. Dlaczego? Bardzo często wyplatam bransoletkę wieczorem przed telewizorem. Najwygodniej jest mi trzymać go w kolanach. Ten tekturowy pogiął mi się i w konsekwencji do niczego nie nadawał. Piankowy jest sztywniejszy a zarazem giętki. Poza tym kilka słów o nacięciach. Moje wykonane były nożem. Delikatne sznurki zaczepiały mi się za mikroskopijne nierówności. Poza tym były nie równe. Niby odmierzyłam sobie długość ale nożem chcąc nie chcąc pojechałam kilka razy za daleko. W piankowym dysku nacięcia mają za zadanie utrzymać odpowiednio naciągnięte sznurki. Zapewniam was, że w moim przypadku praca na gotowym dysku jest o wiele przyjemniejsza. 
Nie namawiam was jednak od razu na zakup. Zróbcie sobie własny dysk i próbujcie. Może w waszym przypadku wszystko będzie ok.
Ciekawostka: jest też kumihimo kwadratowe, na którym wykonać można płaską bransoletkę.

Pierwszą swoją bransoletkę robiłam "na raty". Jak miałam chwilę czasu to siadałam i plotłam. Nie przeczę, że robienie bransoletki w częściach jest złe jednak należy przy tym pamiętać, żeby nie pomylić się. Ja znalazłam sobie na to sposób. W chwili, kiedy musiałam odejść od bransoletki pozostawiałam tak jak na zdjęciu poniżej. 

Tym sposobem wiedziałam gdzie skończyłam i jak robić dalej. Dla początkujących to pewnie żadna informacja jeśli jeszcze nie rozpoczęliście swojej pracy. Z czasem będziecie wiedzieli o co chodzi :)
Zdania są podzielone co do obciążania sznurka by wychodziło ładnie i równo. W zależności jaką bransoletkę robię (sznurkową czy z dodatkiem koralików) obciążam lub nie. 
Jeśli moja bransoletka będzie z dość grubego (powyżej 2 mm) sznurka satynowego nie potrzebuję żadnego dodatku. Pilnuję jedynie by wszystko było równo naciągnięte. Jeśli jednak robię z kordonka i koralików albo przytrzymuję koniec albo podczepiam coś ciężkiego.
Może pojawić się także problem plątania się końcówek. Wiele osób proponuje zakup szpulek. Jeśli w grę wchodzi satynowy sznurek jeszcze nie zdarzyło mi się by końce się poplątały. Natomiast kordonek nakręcam na kawałek gazety i przyczepiam taśmą. Wtedy końce mi się nie plączą ani nie są za długie. Nie powoduje to też u mnie frustracji podczas pracy. 
To chyba na tyle moich uwag. Zabieramy się do pracy.
Chciałabym wam dziś pokazać podstawowy splot z 8 sznurków. W następnym swym poście dołożę do tego koraliki. 
Potrzebujemy:
dysk kumihimo
8 sznurków długości ok 50 cm każdy (tutorial robiłam z niebieskich i czerwonych sznurków wykorzystywanych do bransoletek shamballa 2 mm)



Po wykonaniu bransoletki potrzebne nam jeszcze będą ogniwka, karabińczyk, końcówki do bransoletek oraz klej (jeśli końcówki mamy do wklejania)
Kolorów sznurków możecie powymyślać sobie ile chcecie. Wychodzić będą wam wtedy ciekawe wzory. Na tej stronie możecie dobrać sobie kolory i pokombinować ze splotami. 

Zaczynamy!

1. Sznurki łapiemy za końce i łączymy ze sobą robiąc jeden większy supeł (w moim przypadku to są 4 sznurki niebieskie i 4 czerwone)


2. Wkładamy supeł do otworu w dysku i rozkładamy sznurki - czerwone na 1, 32 i 15, 16, niebieskie na 7,7 i 23,24.  Staramy się aby sznurki zostały równo rozłożone tak by supeł znajdował się centralnie na środku. Zwróćcie też uwagę, że starałam się nie plątać sznurków tak by nachodziły na siebie (zdj. 3)




3. Zaczynamy przekładać sznurki. Z 1 na 14, z 16 na 32....



 ...i dalej z 24 na 6 i 8 na 22.


I idziemy tak w kółko. Następny krok, przekładamy z 115 na 30 i z 32 na 13 i tak dalej. 
Efekt końcowy zadowoli chyba każdego. Ważne, żeby pamiętać o odpowiednim naciągnięciu sznurka.

Kiedy uznamy, że mamy już wystarczającą długość zdejmujemy wszystko z dysku i na koniec również zawiązujemy supełek. 


Teraz wystarczy tylko przyciąć "fruwające" końce sznurka i wkleić ozdobne końcówki. 


Dla tych, którzy nie do końca zrozumieli moje tłumaczenia zamieszczam filmik